
Żeby marsz był naturalny...
Osoby, które spotkałem na swojej drodze, korzystając z mojego doświadczenia chcą rozpropagować formy wspólnych marszów Nordic Walking. Wiadomo, gdzie dużo osób tam i emocje, stąd funkcja sędziego, który czuwa nad poczuciem sprawiedliwości i bezpieczeństwa zawodników - mówi Jakub Kortas, sędzia główny I Mistrzostw Polski Nordic Walking w Gnieźnie.
Jak zaczęła się Pana przygoda z Nordic Walking?
Pierwszy raz spotkałem się z Nordic Walking w mojej rodzinie. Mama mojej żony zainteresowała się tą formą aktywności ruchowej, pytając jednocześnie mnie o zdanie. Chcąc udzielić jej rzetelnej informacji zacząłem zgłębiać wiedzę na ten temat. Później, jak to w życiu bywa, spotkałem na swojej drodze osoby zajmujące się naukowo Nordic Walking, związane z Polską Federacją NW. I tak krok po kroku, najpierw zostałem instruktorem, trenerem oraz założyłem komisję sędziowską.
Co Pana w tym sporcie urzekło?
Prostota oraz duża przyjemność. Dodatkowo zachęciło mnie to, że jest to sport dla każdego. Dzięki maszerowaniu z kijami można poznawać nowe tereny. Wyjeżdżając od wielu lat w te same, dobrze znane i lubiane miejsca odkryłem ich nowe oblicze przez marsze NW oznakowanymi szlakami. Łączenie aktywności ruchowej z podziwianiem przyrody okazało się wspaniałym pomysłem na spędzanie wolnego czasu.
Jak doszło do tego, że zdecydował się Pan na sędziowanie akurat w tej dyscyplinie? Czy wczeoeniej sędziował Pan w jakichoe innych zawodach?
Nie jest to pierwsza dyscyplina, jaką sędziuję. Od siedmiu lat zawo- dowo zajmuję się sędziowaniem głównie lekkoatletyki, w szczególności biegu i chodu. Zdarzały się w moim życiu również przygody z sędziowaniem piłki nożnej, piłki siatkowej, czy nawet darta. Osoby, które spotkałem na swojej drodze, a o których wcześniej wspominałem, korzystając z mojego doświadczenia chcą rozpropagować formy wspólnych marszów Nordic Walking. Wiadomo, gdzie dużo osób tam i emocje, stąd funkcja sędziego, który czuwa nad poczuciem sprawiedliwości i bezpieczeństwa zawodników. Różnica między innymi dyscyplinami a NW polega na tym, że przepisy mają definio- wać marsz w jak najbardziej naturalny sposób, a nie tworzyć nowych, sztucznych technik, niezgodnych z naturą człowieka, jak np. chód sportowy. Założeniem głównym jest zdrowie każdego z nas, a nie wynik sportowy. Sędziowie i przepisy mają służyć bezpiecznej organizacji imprez masowych oraz rozstrzyganiu różnego rodzaju konfliktów.
Co jest najbardziej istotne w sędziowaniu na zawodach NW - jakie elementy się ocenia, jakie zadania stoją przed sędzią, a jakie przed zawodnikami?
Należy podkreślić dwa aspekty: pierwszy to naprzemienna praca nóg i rąk, w których trzymamy kije. Mówiąc prościej: prawa noga - lewy kij, lewa noga - prawy kij. Z odrobiną humoru mówiąc - wyeliminowanie popularnego "misia". Dla zawodnika łączy się to z większą stabilizacją postawy oraz pewniejszym krokiem podczas marszu. Drugi to wyeliminowanie fazy lotu, tzn. stały kontakt jednej ze stóp zpodłożem. Zadaniem sędziego jest własnym okiem, bez użycia technik komputerowych, ocenić, czy zostały zachowane te dwa aspekty.
Czy w przypadku Nordic Walking są jakieoe "niedozwolone zagrywki"? Co może sprawić, że zawodnik zostanie zdyskwalifikowany?
Wszelkie zagrywki niezgodne z zasadą fair play oraz zdrowego współzawodnictwa z innymi, jak i z samym sobą mogą spowodować dyskwalifikację zawodnika. Jeżeli w sposób kategoryczny i ciągły łamie on dwie podstawowe zasady marszu z kijami zostaje upominany przez sędziów żółtymi kartkami. Trzecia żółta kartka oznacza dyskwalifikację zawodnika. Wyjątkiem jest rażące nieprzestrzeganie przepisów, np. bieg z kijami pod pachą. Wówczas sędzia główny bez żadnych ostrzeżeń zdejmuje zawodnika z trasy.
Co trzeba zrobić, żeby zostać sędzią w zawodach NW?
Polska Federacja Nordic Walking organizuje szkolenia dające uprawnienia sędziego Nordic Walking po zdaniu specjalnego egzaminu. Będąc sędzią trzeba również dbać o swój rozwój, co jest weryfikowane co dwa lata.
Czy "korciło" Pana kiedyoe, żeby samemu wziąć udział w zawodach (jako zawodnik) czy raczej woli Pan poprzestać na sędziowaniu i ewentualnie - dlaczego?
Oczywiście, zdarza mi się brać udział w zawodach i rajdach. Ostatnio startowałem na Mistrzostwach Świata w Austrii. Dzięki takim startom wiem, czego zawodnik oczekuje od organizatora i sędziów.
Jak ocenia Pan poziom i organizację I Mistrzostw Polski NW, które odbyły się w tym roku w Gnieźnie?
Impreza w Gnieźnie stała naprawdę na wysokim poziomie organizacyjnym. Dla zawodników były zapewnione wszelkie udogodnienia na miejscu, takie jak posiłek, zabawa, liczne nagrody. Dodatkowym atutem była piękna malownicza trasa leśna. Myślę, że zawody można zaliczyć do bardzo udanych, co poskutkuje jeszcze większym zainteresowaniem za rok. Jeśli chodzi o wyniki uzyskane, były one na średnio wysokim poziomie. Za rok na tej samej trasie na pewno padną lepsze rekordy. Wnioskuję to z tego, że na Mistrzostwach Świata zwycięzcy z Mistrzostw w Gnieźnie uzyskali znacznie lepsze wyniki.
Jaką przyszłooeć wróży Pan tej dyscyplinie w Polsce i na oewiecie?
Jak wiemy, Nordic Walking jest na topie, dzięki czemu wiele osób zaczęło wychodzić z domu z kijami, a jeszcze o wiele więcej dopiero z kijami wyruszy. Różnorodność i fakt, że każdy znajdzie coś dla siebie w tej dyscyplinie przyczyni się do powstania wielkiej społeczności NW. Miejmy nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej.
Dziękuję za rozmowę.